Sezon na tureckim Morzu Egejskim rozpoczął się pod koniec marca. Niestety temperatura wody w morzu nie jest wystarczająco wysoka, aby pływać poniżej 20°. Z tego powodu marzec rozpoczynający się w połowie miesiąca jest idealny czas na relaks nad morzem lub Celowniki odwiedzić wybrzeże Morza Egejskiego. Łaźnia turecka "hamam" to tradycja, która sięga dalekiej historii. Kąpiele w łaźniach miejskich czy w hamamach Imperium Osmańskiego były miejscem, gdzie mieszkańcy spotykali się na pogawędki i omawiali interesy lub poddawali się upiększającym zabiegom. Tradycyjne łaźnie tureckie do dziś zachowały się i są czynne w wielu Konopie mają złą reputację w Turcji, a rekreacyjne korzystanie z nich jest wysoce nielegalne. Kupowanie lub posiadanie konopi indyjskich do użytku osobistego w Turcji może skutkować karą do pięciu lat pozbawienia wolności. W zasadzie władze wykazują politykę zerowej tolerancji w stosunku do jakiegokolwiek rodzaju narkotyków. Antalya Dental Turystyka Turcja Ceny i pakiety. Powinieneś wiedzieć, że ceny zabiegi dentystyczne są bardzo zmienne. W związku z tym jasna informacja o cenie nie będzie poprawna. Aby jednak podać przykład najczęściej preferowanych zabiegów stomatologicznych, można uzyskać: Antalya ceny implantów dentystycznych od 210 €. Religia we Francji – historycznie najważniejszym wyznaniem w kraju jest katolicyzm, ale obecnie Francuzi należą do najbardziej ateistycznych społeczeństw świata. Największą mniejszość religijną stanowią muzułmanie. Do innych większych grup należą: protestanci, prawosławni, ormianie, żydzi i buddyści. Taka wiza elektroniczna jest oczywiście oficjalnym dokumentem, który pozwala nam na wjazd do Turcji. Po pomyślnym wypełnieniu wniosku i wniesieniu opłaty, na maila dostaniemy plik do pobrania, w którym będzie wiza. W zależności od sezonu, wizę można dostać po dosłownie 2 minutach, do 48 godzin, więc w wakacje zalecamy wykupienie Na meczet była już Ochota. 7 września 2010. 7 minut czytania. AN. Spór o budowę meczetu w Warszawie każe przypomnieć, że inicjatywę budowy okazałej świątyni podjęła w dwudziestoleciu międzywojennym muzułmańska kolonia w stolicy Polski. Wiązało się to z wielowiekową obecnością wyznawców Allaha na ziemiach polskich. Yp1zGF. Antalya niegdyś postrzegana po prostu jako brama do Riwiery Tureckiej, dziś miasto jest miejscem docelowym samym w sobie. Położone tuż nad Zatoką Antalya (Antalya Körfezi), największe miasto na zachodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego w Turcji, jest zarówno klasycznie piękne, jak i gustownie nowoczesne. Jego serce stanowi kapitalnie zachowana dzielnica starego miasta Kaleiçi (co literalnie znaczy „w zamku”), która oferuje klimatyczne zakwaterowanie w pięknie odrestaurowanych osmańskich domach znajdujących się przy krętych uliczkach. Antalya – co warto zobaczyć? Antalya, jedno z najważniejszych letnich kurortów w Turcji. Ma do zaoferowania przyjezdnym mnóstwo interesujących miejsc, które pozwalają bliżej poznać historię i zrozumieć kulturę tego miasta. Ponadto w okolicy znajduje się wiele plaż, od ulubionych przez turystów po bardziej lokalne części z historycznymi ruinami i relaksującą atmosferą. Niezależnie od tego, kto czego szuka w trakcie wakacyjnego urlopu, to Antalya oferuje coś dla każdego podróżnika. Antalya – zabytkowe stare miasto Kaleiçi Zabytkowa dzielnica Antalyi to zapierająca dech w piersiach starówka, w której z przyjemnością można spędzić pół dnia na spacerach wąskimi uliczkami i podziwiać mieszankę pięknie odrestaurowanej architektury, która została zniszczona w czasach osmańskich. Stare miasto otacza wspaniały port z czasów rzymskich z widokiem na klify i zamglone sylwetki gór Taurus. Spacer po zabytkowej dzielnicy można rozpocząć przy głównej bramie, Kale Kapısı, którą łatwo rozpoznać po wieży zegarowej oraz posągu Attalusa II – założyciela miasta Antalya. Na północy od niej znajduje się İki Kapılar Hanı, czyli rozległy zadaszony bazar z końca XV wieku, na którym można znaleźć wielu jubilerów, handlarzy metalami szlachetnymi, tekstyliami, fajkami wodnymi, płytkami z osmańskim wzorem oraz przypraw. Kierując się południe wzdłuż Uzun Çarşi Sokak, ulicy, która rozpoczyna się naprzeciwko wieży zegarowej, dochodzi się do XVII-wiecznego meczetu Tekeli Mehmet Paşa Cami. Aktualnie przechodzi renowację, ale warto zwrócić uwagę na przepiękne arabskie zdobnictwo i kolorowe kafelki umieszczone nad oknami wzdłuż kopuły. Antalaya – Brama Hadriana Spacerując dalej tą zabytkową częścią miasta, można zauważyć wiele starych i odrestaurowanych osmańskich domów, które zostały zaadaptowane na pensjonaty, butikowe hotele oraz sklepy. Na wschodzie, na szczycie Hesapçi Sokak, znajduje się monumentalna Brama Hadriana. Powszechnie znana jako Üçkapılar (dosłownie „Trzy Bramy”) w Antalyi, została wzniesiona z okazji wizyty rzymskiego cesarza w Antalyi w 130 roku naszej ery. Budowla otoczona wieżami obronnymi oraz murami miejskimi stanowi główne wejście do Kaleiçi od wschodu miasta. Brama zbudowana z marmuru i granitu pierwotnie posiadała drugie piętro i była dwukrotnie wyższa niż dzisiaj. Antalya – port rzymski Rzymski port u podnóża Kaleiçi był linią ratunkową Antalyi od II wieku aż do końca XX wieku, wówczas około 12 km na zachód, na drugim końcu Konyaaltı Plajı powstał nowy port. Przystań została odrestaurowana w latach 80. i obecnie jest nabrzeżem dla jachtów i łodzi wycieczkowych. Port jest otoczony turystycznymi restauracjami i kawiarniami. Wyżej, na południowym krańcu Cumhuriyet Meydanı, znajdują się liczne ogrody herbaciane, które oferują olśniewające widoki na port z lotu ptaka. Na miejscu znajduje się winda, która umożliwia wjazd na górę, jednak w lipcu i sierpniu należy się spodziewać długich kolejek. Antalaya – latarnia morska Hidırlik Kalesi Na południowo-zachodnim krańcu starego miasta, na rogu dużego, atrakcyjnego, pełnego kwiatów parku Karaalioğlu Parkı wznosi się Hıdırlık Kalesin – 14-metrowa wieża pochodząca z I lub II wieku naszej ery. Została zbudowana jako mauzoleum, ale później, ze względu na położenie nad zatoką, odegrała znaczącą rolę w obronności miasta jako wieża strażnicza i latarnia morska. Muzeum Antalyi Nie można przegapić tego fantastycznego muzeum z wystawami obejmującymi wszystko, od epoki kamienia i brązu aż po Bizancjum. Sala Hall of Regional Excavations eksponuje znaleziska ze starożytnych miast w Licji (takich jak Patara i Ksantos) oraz Frygii, podczas gdy w sali Hall of Gods są podświetlone piękne posągi 15 bogów olimpijskich, z których wiele jest zachowana w doskonałym stanie. Większość rzeźb odkryto w Perge, w tym wzniosłe Trzy Gracje oraz wysoką Tańczącą kobietę w pierwszym pomieszczeniu. Ponadto w zbiorach muzeum znajdują się fascynujące sarkofagi, w tym jeden dla psa z III wieku z Termessos. Na piętrze można oglądać monety i inne złote artefakty odzyskane z Aspendos, Side i innych miejsc bizantyjskich, a także osmańskich, w tym tak zwany skarb Elmalı z prawie 2000 monetami licyjskimi. Przy eksponatach zamieszczono opisy w języku angielskim. Na miejscu można skorzystać z kawiarni lub zrobić zakupy w muzealnej księgarni. Muzeum mieści się na zachód od centrum (około 2 km). Ze starówki można się tam dostać tramwajem. Antalya – minaret Yivli Minare Ten piękny i charakterystyczny zabytek, jakim jest minaret, to swoisty symbol Antalyi. Został wzniesiony przez seldżuckiego sułtana Aladyna Keykubada I na początku XIII wieku. Meczet (1373 r.) znajdujący się po sąsiedzku nadal działa. Antalya – Muzeum Mawlawi Lodge W kompleksie Yivli Minare ukryte jest znakomite Muzeum Mawlawi Lodge. Ta fascynująca kopulasta konstrukcja pochodzi z 1377 roku i została pięknie odrestaurowana w 2018 roku. Jej pierwotne zastosowanie jest nie do końca znane, ale z pewnością pełnił funkcję klasztoru dla derwiszów w czasach osmańskich. Zawiera doskonałe eksponaty (opisane w języku angielskim i tureckim) o życiu i czasach poety oraz duchowego przywódcy sufich Rumiego. Można tam także zobaczyć pokoje używane przez derwiszów i pokazy dotyczące tradycyjnych instrumentów muzycznych. Meczet w Antalyi – Sułtan Alaadın Camii Ten klejnot wśród meczetów znajduje się w zaułkach dzielnicy Kaleiçi. Na początku, czyli w 1834 roku, miał pełnić funkcję kościoła grecko-prawosławnego Panhagia, jednak w 1958 roku został przekształcony w meczet. To zaskakujące, ale w Antalyi zachował się oryginalny malowany sufit sali modlitewnej ze skomplikowanymi motywami gwiazd. Nie ma oficjalnych godzin otwarcia obiektu, ale meczet zazwyczaj jest otwarty po południu po zakończeniu modlitwy południowej. Jeżeli brama jest otwarta, to znaczy, że można wejść do środka. Antalaya – plaża Konyaaltı Plajı Aby zaznać tureckiej kultury plażowej, warto udać się na zachód od centrum do Konyaaltı, do którego można dojechać tramwajem antik. Należy wysiąść na ostatnim przystanku (Müze), a następnie iść dalej w kierunku zachodnim i w dół wijącej się drogi. Antalaya – plaża Lara Plajı Na południe od centrum znajduje się plaża Lara. Jest dużo bardziej piaszczysta niż Konyaaltı, więc wszyscy miłośnicy drobnego piasku będą zachwyceni tym miejscem. Plaża zajmuje około 180 ha i znajdują się na niej liczne restauracje, kawiarnie, bary, a także dyskoteki. Ponadto można pograć w siatkówkę plażową lub uprawiać sporty wodne. Antalaya – plaża Çıralı Plaża znana również pod nazwą Olympos, a to ze względu na pozostałości starożytnego licyjskiego miasta. Çıralı bez wątpienia jest jedną z najpiękniejszych plaż z historycznym akcentem w Antalyi. Zazwyczaj z plaży tłumnie korzystają mieszkańcy pobliskich hoteli i pensjonatów. To miejsce dla wszystkich, którzy cenią sobie spokojny wypoczynek z dala od dużych kurortów, z których słynie Antalya. Antalya to doskonałe miejsce dla wszystkich, którzy lubią łączyć aktywne zwiedzanie miasta i poznawanie jego historii z leniwym wypoczynkiem na plaży. Bez wątpienia największą atrakcją jest najstarsza dzielnica, ale również okolice kryją wiele interesujących miejsc. Tuż za centrum miasta znajdują się piękne plaże i jedno z najlepszych muzeów w Turcji. W tym tureckim mieście jest to całkowicie możliwe, a atrakcje, które oferuje region, wystarczą na naprawdę bardzo długi urlop. Zobacz też: 29 września prezydent Turcji Erdogan Recep Tayyip otworzył najnowszy europejski meczet sfinansowany przez rząd turecki "Centralny meczet w Kolonii" w Niemczech. (Zdjęcie: Carsten Koall/Getty Images) Turecki rząd wydaje setki milionów dolarów na budowanie meczetów jako część długofalowego planu szerzenia islamu na świecie. Wielu muzułmanów ma nadzieję, że nowe meczety w całej Europie poprą i ułatwią im szerzenie islamu w krajach nie-muzułmańskich i przekonają chrześcijańskich "niewiernych" do porzucenia swojej wiary na rzecz islamu. 29 września turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan inaugurował najnowszy europejski meczet Turcji, "Centralny Meczet w Kolonii". Finansowana przez turecki rząd agencja Anadolu donosiła 25 września: Centralny Meczet w Kolonii, zbudowany przez Turecko-Islamski Związek ds. Religijnych (DITIB) może pomieścić 1200 ludzi. "To będzie niezmiernie ważny i jeden z największych meczetów w Europie i w Niemczech. Ma to symboliczne znaczenie dla naszych żyjących tutaj braci – powiedział dziennikarzom Nevzat Yasar Asikoglu, przewodniczący DITIB. – Nasz meczet symbolizuje także pokój, braterstwo, jak również kulturę koegzystencji". Cały kompleks o powierzchni 17 tysięcy metrów kwadratowych mieści, poza meczetem, także centrum handlowe, wystawę i salę seminaryjną, salę konferencyjną na 600 osób, bibliotekę, biura i parking na parterze. Niemcy, kraj o ponad 81 milionach ludności, ma drugą co do wielkości populację muzułmanów w Europie Zachodniej po Francji. Wśród 4,7 milionów muzułmanów w tym kraju trzy miliony jest tureckiego pochodzenia. DITIB, grupa, która zbudowała nowy meczet w Kolonii, zarządza ponad 900 meczetami w Niemczech. Te meczety związane są z Departamentem ds. Religijnych rządu tureckiego, czyli z Diyanet, który wysyła imamów do meczetów DITIB. Niemieckie media informowały niedawno, że służby wywiadowcze kraju rozważały inwigilację DITIB po odkryciu zamieszania go w kilka skandali, takich jak szpiegowanie przez jego imamów dla tureckich placówek dyplomatycznych, odmowa uczestnictwa w "marszu antyterrorystycznym" w Kolonii i wzywanie wiernych, by modlili się o zwycięstwo tureckiej armii nad Kurdami w północnej Syrii i organizowanie odtwarzania militarnych scen z tureckimi flagami i atrapami broni w rękach dzieci-"męczenników". Narasta także sprzeciw wobec działań DITIB w Niemczech. "Ci, którzy szerzą nacjonalizm, nienawiść do chrześcijan, Żydów lub ludzi bezwyznaniowych oraz szpiegują tutaj na rozkaz tureckiego rządu, nie mogą być partnerem w walce przeciwko religijnemu ekstremizmowi w Niemczech" powiedział członek parlamentu, Christoph de Vries. Tymczasem rząd turecki kontynuuje unicestwianie chrześcijańskiego dziedzictwa w Turcji. Prawosławne Seminarium Teologiczne stało się symbolem systematycznej dyskryminacji chrześcijan w Turcji. Jedyną uczelnię kształcącą duchownych prawosławnych, seminarium na Chalki, rząd turecki zamknął w 1971 r. Od tego czasu Patriarchat Ekumeniczny Konstantynopola nie może kształcić duchownych i potencjalnych następców na stanowisku Patriarchy. Według Archonów Zakonu Świętego Andrzeja Patriarchatu Ekumenicznego: "Od czasu tego zamknięcia Patriarchat Ekumeniczny musiał wysyłać młodych mężczyzn ze swojej społeczności, którzy pragnęli wejść do stanu duchownego, do jednej ze swoich szkół teologicznych w Grecji. Często nie wracają już, biorąc pod uwagę uciążliwe restrykcje przy otrzymywaniu pozwolenia na pracę i ogólny klimat zastraszania. Mimo obietnic ponownego otwarcia szkoły teologicznej, nie ma żadnego postępu. W efekcie administracyjne funkcjonowanie i przyszłość Ekumenicznego Patriarchatu są zagrożone". W 2016 r. Grecka Prawosławna Archidiecezja w Ameryce wymieniła inne naruszenia praw Kościoła Prawosławnego w Turcji: Turecki rząd narzuca restrykcje na wybór Patriarchy Ekumenicznego i hierarchowie, którzy na niego głosują, muszą być tureckimi obywatelami. Rząd może arbitralnie zawetować każdego kandydata do stanowiska Patriarchy Ekumenicznego. Z malejącą populacją hierarchów i prawosławnych chrześcijan w Turcji, możemy nie być w stanie wybrać Patriarchy Ekumenicznego już w niedalekiej przyszłości. ... Władze tureckie nie pozwalają na użycie słowa lub tytułu "ekumeniczny" w żadnej działalności religijnej, mimo że ten termin był używany od VI wieku i jest uznany na całym świecie. Turcja uważa Patriarchat za instytucję, której przywódcę widzą jako duchowego przewodnika wyłącznie prawosławnych chrześcijan w Turcji, nie zaś przywódcę 300 milionów prawosławnych chrześcijan na całym świecie. ... Patriarchat Ekumeniczny nie ma tożsamości prawnej i bona fide osobowości prawnej w Turcji. Brak tożsamości prawnej jest głównym źródłem problemów Patriarchatu Ekumenicznego, włącznie z nieuznawaniem jego prawa własności i niewydawaniem pozwoleń na pobyt i pracę dla "cudzoziemskich" (tj. nietureckich) duchownych, którzy są niezbędni dla kontynuowania i funkcjonowania Patriarchatu Ekumenicznego. Władze tureckie nie pozwalają Patriarchatowi Ekumenicznemu na posiadanie jakiejkolwiek nieruchomości – nawet kościołów. Sam dom Patriarchy nie jest uznany za jego własność, ani też rząd turecki nie uznaje aktu własności Fundacji Sierocińca Dziewcząt i Chłopców na wyspie Buyukada (Prinkipos), który Patriarchat ma od 1902 r. Niemożność załatwienia pozwolenia na pracę dla "cudzoziemców", którzy pracują dla Patriarchatu Ekumenicznego, powoduje, że te osoby muszą co trzy miesiące wyjeżdżać z kraju, by odnowić wizę turystyczną, co zakłóca działania Patriarchatu Ekumenicznego i zniechęca personel z zagranicy. ... Przez lata, używając różnych metod, władze tureckie skonfiskowały tysiące nieruchomości Patriarchatu Ekumenicznego i grecko-prawosławnej społeczności, włącznie z klasztorami, budynkami kościelnymi, sierocińcem, prywatnymi domami, blokami mieszkaniowymi, szkołami i ziemią. Jak na ironię władze tureckie ogłosiły niedawno plan zbudowania olbrzymiego islamskiego centrum edukacyjnego pośrodku wyspy Chalki. Chalki jest jednym z niewielu miejsc w Turcji, które nadal mają grecką społeczność. Nie wydaje się przypadkiem, że rząd turecki wybrał Chalki do zbudowania islamskiego centrum. Wydaje się, że jest to kolejny przejaw polityki islamizacji tureckiego rządu, która posunie do przodu wymazywanie greckiego dziedzictwa kulturowego i prawosławnego chrześcijaństwa w regionie. Grecy Turcji – resztki wielkiego niegdyś Imperium Bizantyjskiego – są silnie prześladowaną i niemal całkowicie wytępioną grupą etniczną. Wśród innych zbrodni wobec ludzkości dotknęły ich ludobójstwo, pogromy i przymusowe deportacje dokonywane przez rozmaite rządy tureckie. W Stambule (Konstantynopolu) pozostało tylko około 1300 Greków. Mimo jednak tej minimalnej liczebności zamierająca społeczność grecka nadal doznaje dyskryminacji i łamania swoich praw. Turecki rząd wydaje znaczną część swojego corocznego budżetu na budowanie meczetów na całym świecie. Budżet Diyanet, jak podaje turecka prasa, w zeszłym roku wynosił 8,1 miliardów lir (1,38 miliarda dolarów), przekraczając budżety 12 ministerstw, włącznie z ministerstwem zdrowia i ministerstwem spraw wewnętrznych. Działalność Diyanet obejmuje budowanie meczetów na całym świecie. Według jego oficjalnej strony internetowej, Diyanet zbudował meczety w takich krajach jak Stany Zjednoczone, Rosja, Białoruś, Niemcy, Somalia, Haiti, Kazachstan i Gaza. Obecnie buduje nowe meczety w Albanii, Kirgistanie, na okupowanym przez Turcję północnym Cyprze, w Dżibuti, Szwecji i Anglii. Diyanet planuje także budowę meczetów w Kosowie, regionie Karaczajo-Czerkiesja w Rosji, Czadzie, Wybrzeżu Kości Słoniowej, w Wenezueli, Mauretanii, Nigrze i na kampusie Georgetown University w Stanach Zjednoczonych. "Tureckie centrum kulturalne" budowane jest także w Tokio w Japonii. Według Fundacji Diyanet, Diyanet zbudował także meczety w Libanie, Mali, na Filipinach i na Krymie. Turecki rząd propaguje islamizację na całym świecie przez swoje działania, które obejmują budowę meczetów, niemniej w Turcji chrześcijaństwo, które ma tam bardzo głębokie korzenie, jest zamierającą religią. Turcja, która obejmuje Azję Mniejszą czyli Anatolię, ma dzisiaj w swoich granicach więcej miejsc biblijnych niż jakikolwiek region na Bliskim Wschodzie za wyjątkiem Izraela. Wielu chrześcijańskich apostołów i świętych, Paweł z Tarsu, Piotr, Jan, Tymoteusz, Mikołaj z Miry, Polikarp ze Smyrny i wielu innych, albo nauczali, albo żyli na terenach obecnej Turcji. Islamizację regionu zaczęły plemiona tureckie z Azji Środkowej, które najechały greckie Imperium Bizantyjskie w XI wieku. Dzisiaj tylko 0,1 procenta populacji spośród niemal 80 milionów to chrześcijanie -- wynik trwających stulecia prześladowań chrześcijan. Nowoczesna republika turecka założona w 1923 r. niemal dokończyła unicestwienia pozostających w kraju greckich chrześcijan, dokonując wielu zbrodni i wywierając na nich drastyczne naciski. Dzisiejszy rząd turecki, najwyraźniej działając zgodnie z własną ideologią dżihadystyczną, buduje meczety w Europie i poza Europą, i używa ich do szerzenia własnego fundamentalistycznego programu islamskiego. Słaba, wprowadzona w błąd i zagubiona Europa wydaje się ochoczo poddawać tej ideologii. Uzay Bulut: Turecka publicystka, mieszkająca obecnie w Stanach Zjednoczonych. otrzymuj najnowsze wiadomości e-mailem: zapisz się na darmową listę mailingową gatestone institute. Arcybiskup Kolonii Joachim Meisner złożył ofertę przedstawicielom organizacji tureckich muzułmanów w Niemczech: w zamian za zgodę na budowę centrum pielgrzymkowego w Tarsie niemiecki Kościół katolicki nieoficjalnie pomoże budować meczety w okazji 2000 rocznicy urodzin apostoła Pawła, Watykan stara się za pośrednictwem hierarchów niemieckich, aby w Tarsie, miejscu narodzin św. Pawła, powstało centrum pielgrzymkowe i odnowiony został budynek kościoła św. Pawła. Obecnie znajduje się w nim muzeum, a dotychczas nie było mowy o zmianie jego przeznaczenia. W sytuacji ubiegania się przez Turcję o członkostwo w Unii Europejskiej odrzucenie propozycji może być politycznie niekorzystne dla tureckiego rządu. Zwłaszcza w sytuacji, gdy w Niemczech rośnie liczba meczetów. Kardynał Meisner podkreślił brak nacisków a jedynie chęć budowania pomostów, zwłaszcza w sytuacji kontrowersji związanych z budową meczetu w Kolonii. W Turcji mieszka około100 000 chrześcijan, z czego większość stanowią Ormianie. Katolików jest około 30 000. Szef tureckiego rządu zapowiedział swoje poparcie dla starań Kościoła. Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM Autor: PAP Dodano: 22-04-2020 08:06 Skomentuj Podziel się! Udostępnij Twittnij Wyślij Drukuj Przeznaczone zwykle na buty wiernych półki w przedsionku jednego ze stambulskich meczetów są wyłożone makaronem, ciastkami i butelkami oleju. Zamknięta z powodu koronawirusa świątynia została przekształcona w bezpłatny minimarket dla osób pozbawionych środków do życia. Jak pisze w swojej relacji ze Stambułu agencja AFP, plakaty w oknach meczetu zapraszają potencjalnych sponsorów do niesienia pomocy potrzebującym. × DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PRZEJDŹ DO SKLEPU ZALOGUJ SIĘ lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto! O STREFIE PREMIUM • KUP DOSTĘP • ZALOGUJ SIĘ Kosmos użytkowy, czyli jak Polska chce robić pozaziemskie interesy Czechy mają zapełnione magazyny gazu w 80 procentach Po wyjeździe ukraińskich pracowników firmy podnoszą pensje i myślą o Filipińczykach KOMENTARZE (0) Do artykułu: Turcja: Jeden z meczetów w Stambule zamieniony w minimarket dla potrzebujących DODAJ NOWY KOMENTARZ PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum Światowe media przeciwstawiały sobie dwa polityczne wydarzenia na Bliskim Wschodzie – wizytę Joego Bidena w Arabii Saudyjskiej oraz pierwszy od ataku na Ukrainę wyjazd z Rosji Władimira Putina, który poleciał do Teheranu. Arabia Saudyjska wobec Turcji i Rosji Amerykański prezydent mimo nie najlepszej dyspozycji i atmosfery towarzyszącej jego podróży na Bliski Wschód rozpoczął znaczący proces. Media saudyjskie stwierdziły, że przyjazd Bidena pokazał, że Ameryka wróciła, chociaż jest to dopiero początek drogi. Niemniej z marszu rozpoczęły się zamrożone od półtora roku spotkania między amerykańską i saudyjską generalicją, a saudyjski następca tronu Muhammad ibn Salman zapowiedział przyjazd 26 lipca do Grecji, która – tak jak Cypr, Egipt i Izrael – czeka na amerykański parasol ochronny, aby kapitał z Zatoki mógł dopomóc w wydobyciu i sprzedaży gazu ziemnego do UE. Jak informuje MSZ Grecji, rozmowy będą dotyczyć sektora energetycznego, wojskowego i podmorskiej sieci informatycznej. Skoro Saudowie zaczynają rozmawiać z Grekami o konkretach, to oznacza, że Waszyngton, który wspiera Ateny w ich sporze z Ankarą, daje zielone światło na projekt, który może wyrzucić rosyjski gaz z UE. Co więcej, chociaż Ibn Salman po wylocie Bidena rozmawiał z Putinem i zapewniał go o rosyjskiej roli w OPEC +, to w sobotę przyjął prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa, który jest liderem antyrosyjskiej wolty w Azji Środkowej. Rijad potwierdza też, że w dalszym ciągu prowadzi rozmowy z Teheranem w Bagdadzie. To bardzo ważne. Jedynie temat Iranu jest tym zagadnieniem, do którego Ibn Salman potrzebuje Putina. Bezpośrednie rozmowy wykluczają Rosję z równania. Iran twardo rozmawia z Turcją W przeciwieństwie do odegranego w teatrze dyplomacji „dramatu” w saudyjskiej Dżeddzie, w Teheranie mieliśmy komedię. Wpierw turecki prezydent Recep Tayyip Erdoğan został szybko poinformowany przez najwyższego przywódcę Islamskiej Republiki Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, że Iran nie życzy sobie tureckiej interwencji w Syrii, a także domaga się łączności terytorialnej z Armenią, którą utrudnia Azerbejdżan, i że Teheran jest otwarty na współpracę z Ankarą w kwestii zwalczania terroryzmu. Zdecydowane stanowisko Iranu wobec Turcji nie może dziwić. Turcja przez dekady korzystała z ochrony NATO i to dawało potężną przewagę nad regionalnymi rywalami. Jednak słaba pozycja Turcji w Sojuszu, konflikt z USA i uległa postawa względem Arabii Saudyjskiej z perspektywy Iranu nie czynią z Turcji poważnego przeciwnika. Tym bardziej że to Irańczycy przejmują rosyjskie posterunki w północnej Syrii. Rosjanie przerzucają kontyngenty z Syrii na Ukrainę i niejako potwierdzają pogląd syryjskiej opozycji, że Moskwa w Syrii jest na lata, a Teheran na tysiąclecia. Niemniej dla złagodzenia atmosfery tureccy wojskowi spotkali się z irańskimi i mieli omawiać zagadnienia związane ze zwalczaniem terroryzmu. Na Bliskim Wschodzie zostało to uznane za niesmaczny żart, albowiem Turcja kontroluje prowincje Idlib w północnej Syrii i daje schronienie antyasadowym rebeliantom, w tym islamistom z dawnego ISIS. Z kolei Iran sponsoruje, szkoli i wykorzystuje do swoich politycznych korzyści takie organizacje, jak: libański Hezbollah, palestyński Hamas, jemeński Hutich i iracki Al-Haszd asz-Szabi. Pojawiły się doniesienia, że ma powstać gazociąg z Iranu do Turcji, niemniej projekt jest hipotetyczny w związku z gospodarczymi kłopotami Turcji (inflacja) i wręcz zapaścią ekonomiczną Iranu, także mimo szumnych zapowiedzi usunięcia dolara ze wzajemnych rozliczeń, ponieważ każda ze stron tego trójprzymierza wylicza należności i koszty jedynie w amerykańskiej walucie. Irański koń trojański Putin też spotkał się najpierw z Chameneim. Obaj politycy, zaszczepieni rodzimej produkcji preparatami, zachowali odstęp. Mniejszy niż ten, do którego przywykł Putin na Kremlu. Przywódca irański potwierdził „neutralne” stanowisko Iranu względem wojny na Ukrainie, ale zaznaczył, że atak Putina był tylko wyprzedzeniem agresji na Rosję. To zdaniem komentatorów może oznaczać ciche przyzwolenie na dostarczanie Rosji broni w tym dronów. Dodatkowo ostatnie działania Iranu wskazują na wspólne z rosyjskimi cele w polityce międzynarodowej. Przez dekady Teheran i Moskwa wypychały USA z Bliskiego Wschodu. Według opinii ekspertów Iran może stać się rosyjskim taranem dezintegrującym politykę UE. Najprawdopodobniej Teheran nie zrobi resetu z Waszyngtonem, tym samym rynek irański nadal będzie zamknięty dla inwestorów z Europy. Niemniej Iran miał zawsze dobre relacje z Europą, szczególnie z Niemcami. Chociaż ponad połowa z 80 mln mieszkańców Iranu to biedota, jednak reszta irańskiej populacji to bardzo dobrzy klienci. Co więcej, Irańczycy są najbardziej prozachodnim społeczeństwem. Putin przywiózł dla Iranu propozycje inwestycji Gazpromu opiewającej na 40 mld dolarów w archaiczny sektor wydobywczy, ponadto snuł wizje współpracy gazowej oraz transportowej. Proreżimowi irańscy komentatorzy wskazywali na zacieśnianie się współpracy pomiędzy Rosją oraz Iranem. Nastrojów nie popsuł przedszczytowy wywiad z rosyjskim ambasadorem w Teheranie Lewanem Dżagarjanem, który skarżył się irańskiej gazecie, że Iran jest winien kilkaset milionów euro Rosji oraz że współpraca nad projektem atomowym jest wyboista. Ustalenia sobie, rzeczywistość sobie Z doniosłości „historycznego” szczytu kpiła też irańska opozycja, która przypominała o wojnach persko-rosyjskich, w których wyniku Persja utraciła Gruzję, Armenię i Azerbejdżan, a także o pomocy ZSRS dla Iraku w czasie wojny irańsko-irackiej 1980–1988, w której wyniku zginęło ponad milion ludzi. Opozycjoniści wyśmiewali też współpracę gazową z Rosją, wskazując, że Azja Środkowa się z niej wycofuje, a 40 mld dolarów porównywali do 400 mld dolarów z Chin, które jeszcze nie dotarły do Iranu. Co więcej, dla nikogo w Teheranie nie jest tajemnicą, ile razy, kiedy i o czym rozmawiał były izraelski premier Beniamin Netanjahu z Putinem. Tematem głównym posiedzenia w Teheranie była Syria. Każda ze stron potwierdziła potrzebę wycofania się USA z Syrii. Niemniej Iran blokuje Turków ws. Syrii, a Putin mógłby pójść na ustępstwa, gdyby Erdoğan zablokował w tureckim parlamencie akcesję Szwecji i Finlandii do NATO. Co więcej, Irańczyków i proirańskie formacje w Syrii od lat bombarduje Izrael, przy bierności rosyjskiej ochrony przeciwlotniczej. Niemniej po szczycie było widać, ile te ustalenia były warte. Izrael zbombardował Irańczyków pod Damaszkiem, Rosja zbombardowała port w Odessie dobę po ustalonym przez ONZ i Ankarę kompromisie, a nawet wioski syryjskie kontrolowane przez Turków, zabijając 12 cywilów. Z kolei z Turcji została wystrzelona rakieta do irackiego Kurdystanu, która zabiła 8 irackich szyitów, będących na wakacjach, przez co proirańskie formacje protestują pod turecką ambasadą w Bagdadzie. Źródło:

ile jest meczetów w turcji